Staniki push-up – ile można?

Staniki push-up - ile można?
by

Push-upy mają powiększać biust. Ale czy naprawdę każda dziewczyna czy kobieta tego potrzebuje? Mi się to nie podoba, i nie godzę się na wciskanie mi gąbęk.

Może to już trochę nudne, ale dzisiaj będzie znowu o tym, o czym jest w ostatnich czasach dosyć głośno – o fałszywym wyidealizowanym wizerunku kobiet (i mężczyzn w sumie też!). I nie dlatego, że postanowiłam ni z tego ni z owego o tym napisać, ale tknęła mnie do tego ostatnio zaistniała sytuacja. Ot, zwykłe zakupy…

Poszłam na te zakupy z myślą kupienia sukienki. Takiej codziennej, nic specjalnego. Sukienkę wybrałam, ale stwierdziłam, że przydałby mi się też biały stanik (tego wyjątkowo jakoś brakuje w mojej szafie). Taki zupełnie zwykły, po raz kolejny nic specjalnego. No ok, idę na dział bielizny, patrzę i szukam, są, są takie zwyczajne, bez żadnych koronek i dekoracji. Ale same push-upy! No nie, niemożliwe, czyżby to jakaś nowa moda, że wszystkie mniejsze miseczki mają ten dodatek? Dla pewności sprawdzam też jak wygląda wnętrze miseczek D – tu było różnie, w niektórych modelach były normalnie puste, ale niektóre (jak dla mnie o dziwo) też były push-upami.

No dobra, to szukam dalej, oglądam teraz już nie te zwykłe, ale i te bardziej bogate we wzorki, koronki i te wszystkie inne wstawki. I co? Dokładnie to samo! Ze wszystkich białych staników w sklepie jakieś 80-90% to były push-upy. Poważnie! Tylko kurczę czemu??? Ja się pytam czemu???

Czy naprawdę jest taki mały popyt na normalne, niewypchane staniki? Doszłam do wniosku, że to musi być część tego całego idealizowania ludzkiego ciała. Że cycki to mają być takie a nie inne, że cellulitu to nie ma żadna gwiazda z okładki, a rozstępy to jakaś choroba. Tylko że to tak bardzo dalekie od prawdy…

wizerunek kobiety w mediach

Ale dziś skupię się na biustach i stanikach. No bo kurczę, ok, nie wszystkie dziewczyny/kobiety są obdarzone kształtnym czy też dużym biustem. Ale to właśnie jest fajne, każda z nas jest inna. Poza tym, to nie jest przecież tak, że ludziom na świecie podobają się tylko duże piersi. To jest zwyczajnie niemożliwe! Jednym podoba się to, innym natomiast tamto. I to jest normalne. Dlaczego więc w sklepie wiszą prawie same push-upy?

Przecież to nie jest tak, że tylko duże biusty są ładne i „pożądane”. To nie jest tak, że biust idealny to ten duży. Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak ideał dla wszystkich! Każdemu się podoba co innego, każdemu co innego pasuje. Dlatego tak strasznie mnie wkurza jak sklep wie lepiej czego klient potrzebuje zawężając asortyment…

Sama nie należę do „biuściastych”. I kiedyś mi to przeszkadzało, być w gimnazjum/liceum jedyną płaską deską na horyzoncie nie jest fajnie… Ale z czasem zaczęłam lubić siebie i to jak wyglądam, nawet zaczęłam zauważać plusy małych piersi. Teraz moje ciało wygląda inaczej i nie mam już problemu z tym, że nawet najmniejszy rozmiar stanika w sklepie jest na mnie za duży. Nie, teraz mam problem żeby znaleźć stanik, który nie jest push-upem.

Czy naprawdę jest tak mało akceptujących siebie kobiet, że sieciówki prawie że zrezygnowały z „naturalnych” staników? I tak, owszem, mogłabym pójść do „lepszego” sklepu, a nie sieciówki, ale akurat chcę zwykłego, w miarę taniego stanika. Poza tym, czy to nie sieciówki właśnie najszerzej docierają do dziewczyn i młodych kobiet? Jakie to zachowania im wpaja? Że zawsze muszą mieć kompleksy i zasłaniać je gąbką?

Wychodząc z centrum handlowego postanowiłam wejść jeszcze do innego sklepu, ale tam była dokładnie taka sama sytuacja. Stwierdziłam, że nie ma sensu szukać dalej i wróciłam do domu. Chyba dalej będę głównie chodzić bez stanika.

A Wy nosicie push-upy czy wręcz przeciwnie? A może tak jak ja nie przepadacie za stanikami? Dajcie znać w komentarzach, potrzebuję trochę wsparcia, że nie tylko ja mam problemy ze znalezieniem w sklepach tego, czego szukam :D.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Share

Trochę awanturna, trochę zbyt szczera i bardzo szczęśliwa :) Z uporem maniaka przekonuje innych, że optymistyczne podejście do życia jest fajne i że czekolada jest ustawową łapówką na świecie.