Muzyka miesiąca: wrzesień 2016

muzyka
by

Co w tym miesiącu leciało na blogu? Niewiele, bo od połowy miesiąca, ale coś tam było ;).

Chcę się dzielić tym, czego słucham, a ostrzegałam, że będzie to muzyka różna. I oprócz tego, że różna nastrojem, czyli i smutna i wesoła, to będzie też różna gatunkowo. Bo po prostu słucham prawie wszystkiego :). Nie ma dla mnie jednego najlepszego gatunku muzycznego, nie ma też najgorszego. Niektóre mi się mniej podobają, inne bardziej, ale głównie muzyka dzieli się dla mnie na piosenki czy utwory, a nie gatunki. Dlatego potrafię raz słuchać rocka, kolejnym razem najnowszego przeboju pop, a jeszcze innym razem jakiejś piosenki disco polo – bo chyba w prawie każdym gatunku umiem znaleźć piosenkę, którą lubię :).

1. Can’t stop the feeling – Justin Timberlake

Tak oto zaczęła się Cheersowa przygoda. Z Timberlakiem xD. Tak wyszło, że ta piosenka mi się jakoś wkręciła i akurat motywowała mnie przy oststnich chwilach przed udostępnieniem bloga. Więc była na samym początku i mam nadzieje, że nastroiła Was na dobry humor ;).

2. Hymn for the weekend – Coldplay

Druga piosenka też mi jakoś utknęła, a refren w szczeglności. Znalazłam ją przypadkiem na youtube – tak jest zazwyczaj, nie słucham radia, nie oglądam mtv itp., większość piosenek znam z lat poprzednich lub na bieżąco odkrywam je na youtube poprzez propozycje. Niektóre też poznaję przez użycie w telewizyjnych reklamach albo w filmach lub serialach ;).


No i co? I to tyle, w tym miesiącu były tylko dwie piosenki! :( Ale w październiku będzie więcej, obiecuję ;). Jak tak się zastanowię, to z jednej strony jednej piosenki potrafię słuchać przez kilka dni, ale ostatnio coraz częściej bardzo szybko się one zmieniają. Nie wiem czy szybciej się nimi nudzę, czy więcej „nowych” odkrywam czy o co chodzi… czy już nie leży mi taka monotonia? Jeśli okaże się, że piosenki się na blogu zmieniają jak szalone to może będę częściej wrzucać podsumowania, zobaczymy. Nie wiem jak będzie najlepiej? Ale to wszystko zapewne wyjdzie w praniu ;).

Co myślicie o dziale „muzyka”? Podoba Wam się, wolicie dużo muzyki, często, czy raczej mniej, rzadziej wstawiać linki? Dajcie znać, w końcu robię to głównie dla Was :) A może wstawiać po dwa na raz, a nie po jednym? Czy co za dużo to niezdrowo? :D

Zapisz

Share

Trochę awanturna, trochę zbyt szczera i bardzo szczęśliwa :) Z uporem maniaka przekonuje innych, że optymistyczne podejście do życia jest fajne i że czekolada jest ustawową łapówką na świecie.