Czy jesienią możesz być produktywna?

produktywna jesień
by

Jakby nie patrzeć to jesień już nadeszła. Często wtedy tracimy dobry humor, ale czy możemy spędzić resztę roku produktywnie?

Kiedy nadchodzi jesień, często myślimy „nie, jeszcze nie, za szybko!”. Przyznam szczerze, że dla mnie tym roku lato zamieniło się w jesień bardzo szybko, a sam wrzesień to sama nie wiem jak mógł tak szybko przeminąć… Na szczęście jesień mi nie straszna, bo z paru rzeczy zdaję sobie sprawę ;).

Jesień to koniec i początek

Po pierwsze, jesień to jednocześnie koniec i początek. Koniec lata, ciepłej pogody, wakacji. Początek chłodów, opadających liści, roku szkolnego i akademickiego, coraz krótszych dni i także początek końca roku kalendarzowego. I tu zaczynają się schody… Większość osób przechodzi wtedy jakieś mini załamanie, że to już koniec roku i w ogóle, zaraz będzie mróz, tyle było planów na ten rok, a nie wszystko się udało. Ale halo! HALO! Jeszcze jest mnóstwo czasu! :D 3 miesiące to naprawdę dużo czasu na zrealizowaniu wielu wspaniałych planów :). Czym się różnią te miesiące od pierwszych miesięcy roku kalendarzowego? Pogoda w sumie podobna, długość dni też, a jednak na początku roku mamy dużo więcej motywacji. Spróbuj przejść ponad tym, że za kilka miesięcy data zmieni się poważniej niż na co dzień. To nie ma większego znaczenia, jeszcze 3 miesiące – możesz jeszcze mnóstwo zrobić :).

chłodne wieczory

Chłód i krótkie dni nie są takie złe

Ja wiem, łatwo wpaść w deprechę kiedy budzisz się po ciemku, a o 16 znowu noc. Ale to i tak nie jest przecież tragedia. Obecnie dzień trwa około 12 godzin, a najkrótszy dzień roku to niecałe 8 godzin. Przecież to nie jest tak źle ;). A poza tym długie zimowe wieczory też mają swoje zalety! Możesz popróbować nowych domowych hobby, wziąć się za rękodzieło, albo nadrobić zaległości w książkach i serialach ;). Ciepły koc, aromatyczna herbata i świece albo kominek – można za tym zatęsknić, prawda? :)

Warto mieć plan

Jestem zwolenniczką planowania, wielu wiadomo to nie od dziś, ale jesienią szczególnie dobrze jest mieć plan. Nie musi być bardzo konkretny, ale warto sobie wypisać co chciałabyś zrealizować jeszcze przed końcem roku. Od drobnych zadań jak wizyta u kosmetyczki czy rutynowe badania, przez ważniejsze spotkania aż po wielkie projekty związane z pracą, wykształceniem czy samorealizacją. Wypisz sobie wszystko co planowałać na ten rok, ale jeszcze Ci się nie udało tego wykonać oraz co innego jeszcze chciałabyś zrobić. Przemyśl co jest najważniejsze, czym może zająć się ktoś inny, a z czego w ogóle możesz zrezygnować. A potem spróbuj racjonalnie rozplanować to między czas który pozostał do końca roku i… działaj! :D Pamiętaj rozpisać sobie duże zadanie na mniejsze części, abyś nie czuła się przez nie przytłoczona ;).

A Ty lubisz jesień i zawsze jej wyczekujesz czy przeciwnie, łapiesz doła już na początku? Ja jesień lubię, nasza jest piękna, kolorowa, a wieczory pod kocem i z kubkiem herbaty to coś co uwiebiam :).

Zapisz

Share

Trochę awanturna, trochę zbyt szczera i bardzo szczęśliwa :) Z uporem maniaka przekonuje innych, że optymistyczne podejście do życia jest fajne i że czekolada jest ustawową łapówką na świecie.

  • Pingback: Kalendarz na PAŹDZIERNIK 2016 do druku - Time for Home()

  • Uwielbiam jesień, to moja ulbiona pora roku. Mam wrażenie, że czas wtedy zwalnia.

    • Coś w tym jest. Dla mnie to właśnie pora na działanie, ale na spokojnie, a jednocześnie mam dużo czasu na odpoczynek, więc chyba faktycznie czas zwalnia i jest go jakby więcej ;)

  • Ja bardziej niż jesień wolę zimę, choć w tym roku jakoś coraz bardziej przekonuję się do tej pory roku. W końcu zaczęłam widzieć w niej tyle możliwości i piękna! :) Właśnie siedzę i planuję swój październik i liczę, że będzie dla mnie dobry. :)

  • Ja bardzo lubię jesień. Właściwie, to nie ma chyba pory roku której bym nie lubiła i nie rozumiem jak niektórzy ludzie mogą non stop narzekać na porę roku, czy pogodę – to zmienne, coś następuje, coś mija. Ważne to umieć bez względu na porę roku być tak samo dobrze zorganizowanym. Bo nie sztuką jest usiąść jesienią na kanapie i powiedzieć „nie chce mi się” a wiele osób tak robi. Warto w każdej porze roku umieć dostrzec coś dobrego i wykorzystać ją jak najlepiej :)

    • Piękny komentarz! Niestety taki już ludzki urok, że dla większości u sąsiada trawa jest bardziej zielona, latem zima wydaje się lepsza i odwrotnie. Na szczęście jest coraz więcej osób, które próbują dostrzec we wszystkim coś dobrego, tak jak piszesz. Na porę roku czy pogodę wpływu nie mamy, ale na to jak wykorzystamy dany nam czas już tak :) Masz jakieś szczególne triki na bycie dobrze zorganizowaną cały rok? :)

      • To prawda, patrzymy często na innych, szukając tego lepszego, zamiast zatrzymać się, spojrzeć na siebie i swoje życie i to w nim dostrzec coś dobrego. :) Tym bardziej, jeśli na coś wpływu się nie ma, trzeba to zaakceptować. Ja uwielbiam planowanie, zawsze mam jakiś organizer, czy też kalendarz. Ostatnio tworzę bullet journal, planer który pozwala mi być zorganizowaną, ale też mogę się w nim wyżyć kreatywnie i wypełnić wolne chwile na jego prowadzenie. :)

        • Dlatego ostatnio stworzyłam wyzwanie wdzięczności :) Mam nadzieję, że jak blog się rozwinie to więcej osób weźmie udział w następnej edycji i doceni to co mają wokół siebie :) Czytałam o bullet journal, ale jeszcze nie do końca jestem na coś takiego gotowa jeśli chodzi o organizację, na razie tworzyłam sobie tylko kolekcje :)

          • O, ja właśnie w moim bullet journal wypisuję też rzeczy, czy wydarzenia za które jestem wdzięczna każdego dnia. Jeśli chodzi o organizację mam tylko rozkłady tygodni, bo aż tyle nie mam zajęć aby poświęcać temu sporo zapisków :)

  • Sylwia Weber

    Kocham kolorystykę jesieni ;) A z pogoda to różnie jest … dla mnie to czas na książki ;)

    • Ja ostatnio nie mogę się nadziwić jak jest pięknie dookoła, w tym roku jakoś bardziej dostrzegam te kolory właśnie :) I też popieram książki jesienią! Obowiązkowo pod kocykiem :D Czytasz teraz coś ciekawego do polecenia? :)