Idealna torebka na laptopa

Idealna torebka na laptopa
by

Dość długo szukałam swojej idealnej torebki na laptopa, ale skoro ją już znalazłam to nieco Wam o niej opowiem – jej zalety, jej wady (bo ideały też je mają!).

Jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad zakupem dużej torebki. Ja. Ja i duża torebka. No tego jeszcze nie grali… nie lubię takich, wszystkie moje torebki są małe, a ulubione to te najmniejsze, które mogą spokojnie robić za kopertówki. I w żadnej nie ma szans żeby się zmieścił format A4, no chyba że się zabawię w origami ;p.

Ale jednak na studiach zaczęło mi dużej torebki brakować. Bo czasem większe kartki trzeba schować bez skadania, a to książka się trafi (do poczytania na okienkach, oczywiście ;D), a może i laptop by się przydał. Koniec końców wiele razy go nie zabrałam, ale teraz zawsze mam tę możliwość :).

Torebka, a nie torba

Mój pierwszy warunek przy szukaniu to że ma to być torebka, a nie torba. Taka normalnie wyglądająca torebka, która pasuje do ładniejszych strojów oraz która jednocześnie służy jako zwykła torebka na podręczne przedmioty. Nie uśmiechała mi się wizja torebka + torba na laptopa. Absolutnie nie. Jeśli już mam nosić coś dużego to niech to będzie jedyna rzecz do noszenia…

Musi zmieścić laptopa i parę innych rzeczy

Niestety liczyłam się z tym, że nie będzie to mała torebka. Na szczęście nie posiadam ogromnego laptopa (MacBook Air 13″), ale żeby się zmieścił to i tak torebka musi swoje gabaryty mieć. Do tego przyda się też miejsce na inne rzeczy – zeszyty, kartki, długopisy, małą kosmetyczkę, portfel itd. Same dobrze wiecie co się nosi w torebce ;)

przegródki w torebce na laptopa

Dużo przegródek!

To był bardzo ważny punkt, trochę połączony z tym poprzednim. Lubię wiedzieć gdzie co mam i umieć szybko znaleźć potrzebny mi w danej chwili przedmiot. Nie mogę patrzeć jak dziewczyny wyrzucają zawartość torebki na stół (choć pewnie raz czy dwa i mi się to w życiu zdarzyło), dlatego wiedziałam, że moja torebka musi mieć kieszenie, kieszonki, przegródki – dużo ich! I na szczęście udało mi się to znaleźć ;).

Odpowiednie zamykanie

Nie wpadłabym na ten punkt, w ogóle bym o nim nie pomyślała, gdyby nie oglądanie paru innych torebek. Nie mogłabym nosić torebki, do której może napadać deszcz. Troszkę to wiadomo, ale jeśli przestrzeń od góry może być wielkości mojej dłoni to nie, dziękuję bardzo. I mimo że nie chodzę dużo pieszo to bałabym się że mi zwyczajnie zawartość z torebki wypadnie. Dlatego ekspresy są najlepsze, ale i z magnesami da się żyć, jeżeli torebka jest odpowiednio zaprojektowana. Tak jest i w mojej, są dwie kieszenie zamykane na magnes, ale jednocześnie przerwa między bokami jest niewielka.

Kieszeń na laptopa i dobry pasek

Gwódź programu. Oczywiście szukając torebki na laptopa nie miałam pojęcia, że i kieszeń na niego musi być odpowiednia. Ale teraz już to wiem. Powinna być trochę usztywniona i brzegi miała wyłożone specjalną pianką, która amortyzuje i chroni komputer. Dobrze też jest, gdy znajduje się pośrodku torebki – dzięki temu mamy lepszy balans.

Pasek to bardzo ważna rzecz, jeżeli nie macie zamiaru nosić torby cały czas w ręce. Musi być wygodny na ramieniu i dość szeroki. To niestety minus mojej torebki, pasek nie jest bardzo udany. Jest trochę za wąski i nadaje się do noszenia na ramieniu tylko na chwilę, a najlepiej żeby jednocześnie torebka nie była bardzo ciężka.kieszeń na laptopa w torebce

Materiał

To kwestia nad którą dość intensywnie myślałam. Jestem zwolenniczką zapłacenia większej kwoty za dobrą jakość na lata, więc zaczęłam myśleć o skórze. Szybko jednak doszłam do wniosku, że to nie jest taki dobry pomysł, jeżeli w torebce mam nosić laptopa – rzecz dość ciężką, jakby nie patrzeć. Dlatego stwierdziłam, że sztuczny materiał będzie trwalszy w tym przypadku, o ile jest dobre jakości. Ten na mojej torebce na razie trzyma się dobrze i wydaje się bardzo trwały, zobaczymy jak to będzie po dłuższym czasie :).

Wygląd

Mniej praktyczny punkt na koniec. Skoro mam tę torebkę nosić, to musi dobrze wyglądać. Dobrze, czyli pasująco do mnie :). Szukałam koloru granatowego, ponieważ uważam go za najbardziej uniwersalny oraz mam sporo ubrań w tym kolorze, więc torebka dobrze współgra z moją garderobą. Kształt – nie może być workowy. Nie lubię takich torebek, jakiś czas temu przerzuciłam się na kształt „boxy”. Jest to bardzo dla mnie wygodne, ponieważ sprzyja temu, że wszystko ma swoje miejsce, jednocześnie często torebka może stać, a nie leżeć :D. No a złote elementy są zwieńczeniem moich marzeń ;p.

Moja torebka na laptopa

Już wiecie czego szukałam, co udało mi się zrealizować a co niekoniecznie. Swoją torebkę znalazłam w Parfois. Przez pierwsze dni nie mogłam się na nią napatrzeć, tak mi się bardzo podobała :D. I nadal mi się podoba, mimo swoich paru niedociągnięć ;).

A Wy macie torebki na laptopa czy są Wam zbędne? A może dopiero na taką polujecie? Jeśli tak to mam nadzieję, że moje wskazówki się przydadzą ;).

Zapisz

Zapisz

Share

Trochę awanturna, trochę zbyt szczera i bardzo szczęśliwa :) Z uporem maniaka przekonuje innych, że optymistyczne podejście do życia jest fajne i że czekolada jest ustawową łapówką na świecie.